O wszystkim (Reklama: ,)
Mimo to, gdy pieśń dobiegła końca, Killashandra spojrzała na Larsa ze zdumieniem. Miał czelność... aż przypomniała sobie, że poproszono go, by zaśpiewał akurat tę pieśń, jakkolwiek pasowałaby ona do jej sytuacji. A Lars nie wyglądał na speszonego. Dlaczego zresztą miałby być speszony? Artystka w Killashandrze walczyła z poczuciem osobistej obrazy. Muzyka była piękna i w oczywisty sposób należała do utworów ulubionych przez wyspiarzy, tak że ostatni refren wybrzmiał w nabożnej ciszy. Potem baryton wyciągnął rękę, chwycił podany mu dwunastostrunowy instrument i podał go Larsowi. - Mistrzowie z konserwatorium mogli nie zaakceptować twojej kompozycji na Festiwal Letni, ale czy my możemy jej wysłuchać? Prośba najwyraźniej zaskoczyła Larsa Dahla, gdyż jego wargi drgnęły i obrócił głowę, unikając nieruchomego spojrzenia
