O wszystkim (Reklama: ,)

Kiedy jej wzrok przyzwyczaił się do ciemności, ujrzała jakiś ruch na prawo od siebie i skierowała się w tamtą stronę. Omal nie skręciła sobie nogi w kostce, kiedy wpadła w dziurę, którą gniewna stopa Larsa wygniotła w miękkim piasku. Ujrzała ciemny cień jego postaci na tle nieba. - Lars... Nie wiedziała, jakich słów użyć, żeby go ukoić. Wiedziała tylko tyle, że nie powinien być sam, nie powinien czuć, że jego muzyka nie została doceniona, że kompletność obrazu, który tak przekonywająco nakreślił dźwiękami, nie dotarła do o jego słuchaczy. - Daj mi... - zaczął pełnym goryczy głosem, a potem wysunął rękę i chwyciwszy wyciągniętą dłoń Killashandry, przyciągnął ją do siebie. - Potrzebuję kobiety. - Jestem tutaj

(Reklama: , )